• Odwiedziło nas: 29703 osób
  • Do końca roku: 61 dni
  • Do wakacji: 238 dni

38-516 Tarnawa Dolna
Tarnawa Dolna 28
Tel: 13 4620046

header

Historia szkolnictwa w Tarnawie

Jesteś tu: » Strona główna » O szkole » Historia szkolnictwa w Tarnawie

Szkolnictwo na terenie Parafii Tarnawa Górna

Materiał zaczerpnięto z książki „Stulecie parafii” – opr. przez Halinę i Janusza Krajnik

 

Na przełomie XIX i XX wieku, w okresie kiedy powstawała nasza parafia, brak oświaty na wsi przekładał się bezpośrednio na sytuację materialną ludności wiejskiej. Polska w tym czasie znajdowała się pod zaborami, a na terenach Galicji władzę pełnił  rząd austriacki  nakazujący w tym okresie  zakładanie szkół we wsiach i miasteczkach. Według danych z końca 1900 roku w Galicji odsetek analfabetów płci męskiej i żeńskiej powyżej 6 - go roku życia  dochodził do 55 %. Powodem takiego stanu  rzeczy był duży procent dzieci, które mimo nakazów nie uczęszczały do szkoły. Na wsiach powstawały bardzo słabo doposażone szkoły parafialne. Często rolę nauczyciela pełnił w nich proboszcz parafii lub nauczyciel wynagradzany przez plebana. W miasteczkach tworzyły się lepiej doposażone trzyletnie dwustopniowe szkoły trywialne - uczące trzech podstawowych umiejętności: pisania, czytania i rachowania. W większych miastach zakładano czteroletnie trzystopniowe szkoły główne. Bezcenną rolę w organizowaniu w tym czasie szkolnictwa na wsiach odgrywali księża pracujący w parafiach. Podobnie było na terenie nowopowstającej parafii Tarnawa Górna.

1. Początki szkolnictwa w Tarnawie Dolnej

Jako pierwsza  na terenie późniejszej parafii szkoła polska zaistniała pod koniec XIX wieku w Tarnawie Dolnej. Budynek, w którym mieściła się szkoła był drewniany  z jedną salą do nauczania i dwoma pokojami dla nauczyciela. Jak czytamy w kronice szkolnej Szkoły Podstawowej w Tarnawie Dolnej: „był to budynek prywatny, dziś już nie istniejący a stojący kiedyś na posesji Michała Kułaka” (współczesna jego lokalizacja znajduje się pomiędzy zabudowaniami Kaszyckich i Wodzińskich - kiedyś Gocków).  „Uczyła w niej nauczycielka narodowości ukraińskiej, która równocześnie zajmowała się nauczaniem religii. Po zakończeniu I wojny światowej nauczały w niej nauczycielki Maria Radło i Jadwiga Michałowska”. Inne źródła podają, że „inicjatorem szkolnictwa w Tarnawie Dolnej był dyrektor kopalni pan Marian Leopold, który wraz ze swoim zięciem Towarnickim zajął się kształceniem miejscowej dziatwy”. Miejscem pierwszych spotkań był budynek (barak) kopalni ropy naftowej w Tarnawie Dolnej. W nim uczyły się przeważnie dzieci z rodzin robotników pracujących na kopalni, którzy ze swych składek utrzymywali  lokal.  Nieco później nauczanie przeniesiono na posesję Pana Kułaka, gdzie dostęp do nauczania miały również inne dzieci.

Na początku lat dwudziestych XX stulecia mieszkańcy Tarnawy Dolnej wybudowali w czynie społecznym drewnianą szkołę składająca się z jednej izby do nauczania i mieszkania dla nauczyciela. W tym czasie w szkole uczyła nauczycielka Jadwiga Jasłowska. Nieistniejący już dziś budynek mieścił  się w bardziej dogodnym miejscu, w środku wioski, obok posesji pana Kudlika (jego współczesna lokalizacja mieściła się między nową remizą strażacką a sklepem spożywczym). Z dokumentów, zdjęć oraz przekazu żyjących jeszcze osób wiadomo, że później co najmniej od 1938 roku uczyła w tej szkole Jadwiga Podgórska. W okresie wakacji nauczycielka ta prowadziła w szkole Ochronkę dla dzieci w wieku 3 – 6 lat. Zajmowała się dziećmi, gdy ich rodzice pracowali w polu.

Na podstawie ustnego przekazu najprawdopodobniej w miejscu, gdzie stoi teraz Dom Ludowy w Tarnawie Dolnej, stał  Krzyż Niepodległości. Było to szczególne miejsce dla społeczności szkolnej i mieszkańców wiosek. Odbywały się przy nim uroczystości związane z ważnymi świętami państwowymi (Święto Konstytucji 3-go Maja, rocznice Odzyskania Niepodległości), uroczyste pochody uczniów, przemowy, występy.  W 1928 roku w 10 rocznicę Odzyskania Niepodległości wmontowano  pod Krzyżem pamiątkową tablicę, która przetrwała do dziś, a przechowywana jest w Izbie Regionalnej w Szkole Podstawowej w Tarnawie Dolnej. Czytamy na niej: „ W DZIESIĄTĄ ROCZNICĘ ODRODZENIA POLSKI 11.11.1918 – 11.11.1928 POLACY W TARNAWIE DOLNEJ”

  W szkole w Tarnawie Dolnej nauczanie prowadzone było także podczas II Wojny Światowej. Szkoła w dalszym ciągu miała charakter szkoły jednoklasowej z klasami łączonymi. Nauczanie przebiegało w systemie czteroklasowym, a odbywało się nadal w jednej izbie lekcyjnej. „Klasa I uczyła się jednocześnie z klasą II, a klasa III z klasą IV. Dzieci uczyły się w cyklu 7-mio letnim według następującego rozkładu lat nauczania: w klasie I – 1 rok nauki, w klasie II – 1 rok nauki, w klasie III – 2 lata nauki i w klasie IV – 3 lata nauki”. W okresie okupacji i po wojnie aż do końca roku szkolnego 1945/46 w tej szkole uczyła Jadwiga Podgórska. 

 Z dniem 1 września 1946 roku w Tarnawie Dolnej powołano siedmioklasową Szkołę Powszechną.             

2. Początki szkolnictwa  w Tarnawie Górnej

Pierwsza wzmianka na temat szkoły na terenie Tarnawy Górnej,  jak czytamy w pracy magisterskiej ks. Marka Zarzycznego, „ pochodzi z 2 listopada 1907 roku i została zawarta w liście księdza Kruczka do Konsystorza Biskupiego, który to w porozumieniu z inspektorem szkolnym panem Kościńskim czynił pewne starania w kierunku założenie szkoły na terenie tej miejscowości. Pomimo tych zabiegów nie doszło do utworzenia szkoły, głównie za sprawą oporu chłopów. Teren pod budynek szkolny chciano wywłaszczyć z gruntów chłopskich, na co tarnawscy chłopi nie wyrazili zgody, stwierdzając, że szkoła w Tarnawie Górnej  jest niepotrzebna”.

Jak wynika z zapisów kroniki parafialnej z roku 1907, „w Tarnawie Górnej istniała szkoła dla analfabetów prowadzona przez Związkowy Wydział Towarzystw Polskich w Tarnawie”. Ze względu na brak dokładnych danych źródłowych trudno powiedzieć dzisiaj o liczbie analfabetów uczęszczających do tej szkoły. Związek Towarzystw Polskich prowadził również w tym czasie w Tarnawie „bezpłatną herbaciarnię, łazienki ludowe i kręgielnię”.  W tym samym 1907 roku założono w wiosce Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół". Powstała też czytelnia pod nazwą „Koło Młodzieży". Ksiądz proboszcz M. Kruczek jeszcze w roku 1908 wystąpił z inicjatywą założenia w Tarnawie Górnej ochronki dla dzieci z rodzin najuboższych. Ochronka miała mieścić się przy kaplicy w Tarnawie Górnej lecz do zrealizowania planów księdza proboszcza nie doszło.

 Kolejnym inicjatorem rozwoju szkolnictwa w Tarnawie Górnej był ks. Antoni Ziemba - pierwszy ekspozyt, który bardzo szybko poznał miejscową ludność i jej potrzeby. Jak podaje kronika szkolna, wspólnie z dyrektorem kopalni Marianem Leopoldem „pracowali nad rozświeceniem umysłów dziatwy, przysposabiając równocześnie młodzież do życia społecznego”. Początkowo praca z dziećmi była ciężka, głównie z braku warunków lokalowych, ale przynosiła pewne efekty. W wyniku spotkań i pracy istniejących w wiosce organizacji zrodziła się myśl zawiązania tutejszej ludności w „Kółko Rolnicze”, które niebawem podjęło głównie działalność oświatową. Czytamy dalej w kronice szkoły „Praca podjęta przez dyr. Leopolda, jego zięcia Towarnickiego oraz ks. Zięby rozwijała się bardzo pięknie i szybko, dzięki chęci tutejszych mieszkańców. Ludność chętnie uczęszczała na odczyty,  z których wychodziła uświadomiona o swej wartości społecznej, zachęcona do dalszej pracy.”(w kronice przy odtwarzaniu wydarzeń tego okresu, błędnie zapisano nazwisko księdza jako „Zięba” – prawidłowo wg. źródeł Kurii Przemyskiej winno być „Ziemba”).Ówczesny właściciel wsi Tarnawa Górna Pan Władysław Podwapiński, widząc starania i zabiegi ludzi o rozwój oświaty wiejskiej, w 1909 roku odstąpił na rzecz szkoły dwa pomieszczenia w budynku dworskim. W ten sposób zaistniała pierwsza w Tarnawie Górnej szkoła, do której uczęszczać mogło dużo więcej dzieci. Według zapisów pierwszą nauczycielką w tej szkole była Eugenia Zbożańska, która przy pomocy dworu zabiegała o doposażenie szkoły. Pracowała usilnie „nad uszlachetnieniem uczuć młodzieży i uświadamianiem narodowym i społecznym dziatwy”. Szkoła w Tarnawie Górnej podobnie jak szkoła w Tarnawie Dolnej, miała charakter szkoły jednoklasowej i z takim samym systemem nauczania.Zaborca, a właściwie rząd austriacki, nakładał obowiązek zakładania szkół, ale nie troszczył się zbytnio o właściwe jej funkcjonowanie. Z tego też względu ludność nie mogła liczyć na żadną pomoc materialną przy zakładaniu czy urządzaniu nowej szkoły. Administracyjnie szkoły w Tarnawie były podporządkowane Radzie Szkolnej w Sanoku. Rozwijająca się w parafii oświata spotkała się wkrótce z dużymi trudnościami związanymi głównie z wybuchem I wojny światowej.

3. Szkolnictwo w Tarnawie w  latach 1914 - 1940

      W 1914 roku na terenie obu wsi nastąpiła inwazja rosyjska, przez co szkoły w Tarnawie Dolnej i Górnej zostały zamknięte. Po ustąpieniu wojsk nieprzyjacielskich szkoła w Tarnawie Górnej wznowiła swoją działalność. Posadę nauczyciela w miejsce p. Eugenii Zbożańskiej zajął  do roku 1919 p. Wojciech Putała a później w latach 1919-1920 p. Seweryna Znamirowska.

Za sprawą wójta wsi p. Andrzeja Rudego gmina wybudowała nowy budynek szkolny. Znajdował się on w górnej części wioski, w pobliżu mostu na prawym brzegu rzeki Tarnawki (Kalniczki)- (współczesna  jego lokalizacja  jest  między górnym mostem a budynkiem mieszkalnym pana Rudego obecnie państwa Tomczewskich). Był to budynek składający się z 5 sal, z których jedną przeznaczono na salę szkolną, dwa mniejsze pokoje na mieszkanie dla nauczyciela. W pozostałych pokojach mieściły się: Posterunek Policji Państwowej, Kółko Rolnicze i Kancelaria Gminy. W roku szkolnym 1921/22 posadę nauczycielki w nowej szkole otrzymała p.  Maria Czajkowska. „Szkoła w Tarnawie Górnej podlegała w tym czasie pod powiat leski, a inspektorem szkolnym był pan Teodor Skolecki, a zaraz potem czasowo pan Stanisław Śliwiński, a jeszcze później pan Teofil Wolski”. P. Maria Czajkowska rozpoczęła nauczanie według programu Ministerstwa Oświaty i Wyznań Religijnych. Pracowała do roku szkolnego 1923/24, później wyjechała na Pomorze a na jej miejsce przyszła p. Waleria Słabianka.

 Istniejące w Tarnawie przed  I wojną światową towarzystwa młodzieżowe krzewiące wówczas oświatę nie mogły się odrodzić. Przyczyną był brak młodzieży, którą pochłonęła zawierucha wojenna oraz przemieszczenie się inicjatorów tychże towarzystw, min. dyrektora Leopolda, jego zięcia Towarnickiego oraz księdza Ziemby. Dopiero w roku szkolnym 1923/24 p. Waleria Słabianka wraz z przewodniczącym Rady Szkolnej Miejscowej powołali do życia „Koło Młodzieży". W tym też roku założono bibliotekę szkolną a młodzież prowadzona przez panią Walerię zaczęła systematycznie organizować odczyty i co pewien czas amatorskie przedstawienia. W roku szkolnym 1924/25 pani Słabianka wyjechała na Śląsk i ze względu na brak nauczyciela szkoła przez cały ten rok była nieczynna. Na kolejny rok szkolny Powiatowa Rada Szkolna w Lesku dla szkoły w Tarnawie Górnej mianowała nauczycielką p. Marię Borkowską, która została tu przeniesiona z Mchawy.

Jak notuje kronika szkoły: „dnia 2 września 1925 roku, rozpoczęto naukę w nowym roku szkolnym uroczystym nabożeństwem w miejscowym kościele, któremu przewodniczył ks. Władysław Tereszkiewcz. Od tej pory w ten sposób rozpoczynano  a także kończono z Bogiem każdy nowy rok szkolny. Na nabożeństwa te uczęszczała nie tylko dziatwa szkolna  i nauczyciele, ale także mieszkańcy wioski. Po rocznej przerwie w nauce dziatwa szkolna pod okiem rodziców wzięła się mocno do pracy. Uporządkowano bibliotekę dającą możliwość korzystania ze znajdujących się w niej broszurek”.Na podstawie zachowanych świadectw stwierdza się, że w latach 1925- 1928 w szkole w Tarnawie Górnej uczono następujących przedmiotów: religii, języka polskiego, języka ruskiego, geografii, rachunków z geometrią, gramatyki, śpiewu, przyrody, historii i rysunków.

 Szkoła zaczęła wprowadzać nowe zwyczaje i obchodzić święta szkolne i państwowe stając się dla wioski centrum oświatowo-kulturalnym. Oto kilka wydarzeń zapisanych w kronice:

„30 kwietnia 1926 roku zgodnie z zarządzeniem Kuratorium Okręgu Szkolnego odbyło się  z udziałem dziatwy szkolnej „Święto sadzenia drzewek”.

„3 maja 1926 roku szkoła obchodziła Święto Konstytucji 3-go Maja z następującym programem: rano odbyło się uroczyste nabożeństwo w kościele, następnie odbył się poranek na którym nauczycielka wygłosiła odczyt o Konstytucji, po czym dziatwa deklamowała i śpiewała pieśni patriotyczne. Na uroczystości obecna była miejscowa ludność wraz tutejszym proboszczem księdzem Józefem Drybałą. Po południu nauczycielka wraz z dziatwą udała się do szkoły w Tarnawie Dolnej na wieczornicę”.

„10 maja 1926 roku szkoła odegrała baśń p.t. „Jaś i Jagusia” w 3-ch aktach a dochód  z przedstawienia w kwocie 81zł i 6 groszy ofiarowano na budowę kościoła”.

„9 czerwca ponownie szkoła odegrała tym razem komedyjkę p.t. „Złota i czarna Marysia” a dochód z przedstawienia w kwocie 25zł i 70 groszy ofiarowano także na budowę kościoła”.

„25 czerwca odbyło się święto pieśni w której to uroczystości brali udział uczniowie z obu szkół tarnawskich. Uroczystość rozpoczęto ćwiczeniami gimnastycznymi, następnie były gry i zabawy, a wreszcie odśpiewano pieśni szkolne i patriotyczne. Obecni byli: proboszcz  ksiądz Józef Drybała, przewodniczący Rady Szkolnej Miejscowej pan Jan Podwapiński oraz miejscowa ludność”.„28 czerwca nastąpiło zakończenie  nauki w szkole. Rano odbyło się uroczyste nabożeństwo a następnie dziatwa szkolna w szkole dała „popis”. Po deklamacjach odśpiewano pieśni: „Upływa śpiesznie życie”, „ Rotę” i hymn –„Boże coś Polskę”. Na uroczystości był obecny ksiądz proboszcz Józef Drybała oraz nieliczni mieszkańcy wioski”.W kolejnych latach powtarzał się  podobny schemat obchodów ważnych świąt państwowych i uroczystości szkolnych, które zawsze poprzedzane były nabożeństwami kościelnymi. Szkoła żywo reagowała na ważne wydarzenia w kraju, jak i te o mniejszym zasięgu dotyczące powiatu, parafii czy wioski. I tak z ważnych wydarzeń tamtych czasów kronika szkolna odnotowuje:

•Uroczyste sprowadzenie prochów poety Juliusza Słowackiego do Krakowa w dniu 28 czerwca 1927 – uroczystości szkolne i parafialne odbyły się nieco wcześniej 25 czerwca.

•Coroczne obchody dnia imienin Naczelnika – Józefa Piłsudskiego i Prezydenta Rzeczpospolitej Ignacego Mościckiego.

•Uroczyste obchody 250-lecia Odsieczy Wiedeńskiej w dniu 17 września 1933 roku.

•Rocznice odzyskania dostępu do Bałtyku tzw. Zaślubin Polski z morzem – dnia 10 lutego.

Kronika odnotowała także fakt zamachu na ministra spraw zagranicznych Bronisława Biernackiego zwolennika porozumienia polsko – ukraińskiego, który zginął z rąk nacjonalisty ukraińskiego 15 czerwca 1934 roku.

Dużą popularnością wśród młodzieży cieszyły się organizowane co roku „Dni Oszczędności, Święto Pieśni czy Święto Lasu”. Dzieci szkolne dość często pod kierunkiem nauczyciela przygotowywały różnego rodzaju przedstawienia. Przykładowo: „W roku szkolnym 1928/29 odegrano sztuki pt. „Łobozowianie", „Herszt zbójców", „Trzeci kraj", ”Opętany Błażek”, „Zaczarowany młyn”. Przygotowywano „Jasełka" i „Szopkę" i organizowano „Opłatki”. Dochód z tych przedstawień i imprez zasilał zwykle konto budowy kościoła”.

Szkoła w Tarnawie podlegała kontroli, była wizytowana przez inspektorów od spraw oświaty. Jak podaje kronika szkoły: „22 marca 1927 roku szkołę wizytował inspektor Ludwik Jasiński, w tym samym roku 8 listopada szkoła wizytowana była przez inspektora Jana Koniecznego, a 18 grudnia 1929 roku wizytował ją pan Władysław Węgrzyniak”. Szkoła podlegała także wizytacji dekanalnej: „22 lutego 1927 roku ks. dziekan Stanisław Lasocki z Jasienia wizytował na godzinie religii tutejszą szkołę”.

W celu podniesienia kwalifikacji nauczycieli pracujących w szkole, w mieście powiatowym w Lesku (wtedy Lesko nosiło jeszcze pierwotną nazwę Lisko, zmiana nazwy na Lesko nastąpiła nieco później tj. 24 lutego 1931 roku) organizowano co pewien czas lekcje wzorcowe – praktyczne, konferencje rejonowe. Konferencja taka miała również miejsce w Tarnawie Górnej w dniu 18 czerwca 1930 roku, została ona poprzedzona lekcją praktyczną z przyrody na temat: „Wycieczka na łąkę w porze kwitnienia traw”. Foto 12 i 13

 Dzięki ofiarnej pracy nauczycieli i dużemu zaangażowaniu środowiska, młodzieży i dzieci wiedza i świadomość narodowa we wsi Tarnawa Górna wzrastała z każdym rokiem.

17 maja 1927 roku szkoła w Tarnawie Górnej otrzymała od Kuratora Okręgu Szkolnego Lwowskiego tytuł jednoklasowej szkoły powszechnej (tak nazywały się na porozbiorowych ziemiach polskich przed II wojną światową i w pierwszych latach po wojnie szkoły najniższego szczebla. Nauczanie w najmniejszych z tych szkół, tak jak w obu szkołach tarnawskich, organizowane było w pojedynczych izbach lekcyjnych w systemie jednoklasowym. Dzieci realizowały swój program i niezależnie od ich wieku a w zależności od tego w jakim stopniu opanowały nauczane wiadomości były szeregowane w odpowiednie klasy. Współczesnym odpowiednikiem dawnych szkół powszechnych są obecne 6-klasowe szkoły podstawowe).

 Przez kolejne lata w szkole w Tarnawie Górnej zmieniali się dość często nauczyciele.

Nauczyciele szkoły w Tarnawie Górnej w latach 1909 - 1940

Lp.       Imię i nazwisko                       Lata pracy              

1.         Eugenia Zbożańska               1909-1918      9         

2.         Wojciech Putała                     1918- 1919     1         

3.         Seweryna Znamirowska        1919-1920      1         

4.         Maria Czajkowska                 1920 - 1924    4         

5.         Waleria Słabianka                  1924 - 1925    1         

6.         Maria Borkowska                   1925 - 1927    2         

7.         Maria Hawelówna                  1927 - 1928    1         

8.         Bronisława Kowalówna          1928 - 1940    12       

W kwietniu 1932 roku nauczycielka Bronisława Kowalówna wraz z instruktorem rolniczym panem S. Ziębą założyli w Tarnawie Górnej Związek Młodzieży Kresowej (odłam Związku Młodzieży Polskiej) – którego zadaniem było wychowanie i wykształcenie swych członków na światłych, inteligentnych, rozumnych i praktykujących synów Kościoła Katolickiego. Oni również byli inicjatorami Towarzystwa Szkoły Ludowej (TSL), której głównym celem było szerzenie oświaty szkolnej i pozaszkolnej wśród ludu polskiego, zakładanie szkół, przedszkoli, ochronek, rozwój sieci bibliotek i czytelni, organizowanie kursów dokształcających dla analfabetów, prowadzenie szerokiej działalności kulturalnej poprzez tworzenie amatorskich zespołów teatralnych, śpiewaczych i orkiestr.

 W latach 30-tych w Tarnawie Górnej działało także Koło Młodzieżowego Związku Rolników, którego zadaniem było krzewienie nowoczesnych metod uprawy roli, w tym uprawy lnu i buraków pastewnych czy też nowoczesnej hodowli drobiu. Młodzież zrzeszona w tym kole przygotowywała także sztuki teatralne i prezentowała je dla miejscowej ludności wypełniając tym samym luki w życiu kulturalnym środowiska.

W parafii działała Polska Liga Przeciwalkoholowa, dowodem na jej działalność był: „zorganizowany w dniach od 1 do 8 lutego 1932 roku Tydzień Propagandy Trzeźwości, a w związku z tym w tych dniach jak i co jakiś czas w miejscowej szkole urządzono pogadanki w sprawie zwalczania alkoholizmu”.

Dzień 19 marca 1935 roku był dniem szczególnym, odbywał się w szkole kolejny poranek uświetniający dzień Imienin Pierwszego Marszalka Polski i Wodza Narodu Józefa Piłsudskiego. W kronice czytamy: „Dziatwa szkolna na początku odegrała sztukę pt.: „Cześć Wodzowi”, następnie deklamowano wiersze, śpiewano pieśni, składano życzenia i obsypywano śnieżyczkami udekorowany portret Marszałka. Na koniec uczniowie trzykrotnie wznieśli okrzyk „Niech żyje sto lat nasz Kochany Dziadek” i odśpiewali „Marsz I-ej Brygady”.

13 maja 1935 roku kiedy kraj obiegła bolesna wiadomość o śmierci Marszalka, kronika szkoły odnotowuje ten fakt (mylnie), że serce Marszałka ucichło 13 maja (faktycznie Józef Piłsudski zmarł w godzinach wieczornych 12 maja). A oto jak przedstawiał się wpis w kronice szkoły:  „Dzień 13 maja był ogromnym ciosem dla nas Polaków. W dniu tym ucichło na wieki to wielkie serce, które cierpiało za miliony. Spoczął ten genialny mózg, który wszystko przewidział i wszystko przemyślał. Spoczęło to ciało, którego nie zmogła ani cela więzienna, ani tajga syberyjska, ani lata na froncie wojennym, ani gigantyczna praca w wolnej już Polsce. Śmierć Marszałka Piłsudskiego dotyka naród polski nie tylko jako zgon wielkiego dostojnika państwowego, ale naród czcił w nim jak gdyby swego ojca, opiekuna i wychowawcę. To jedno słowo „Piłsudski” starczyło na tytuł do sławy. Gdy historia, legenda szukać będą odpowiedniego porównania by zobrazować wielkość zmarłego, nie będzie dlań odpowiedniejszej nazwy, niż ”Rycerz Niezłomny”. Dalej czytamy „Gdy nauczycielka oznajmiła dziatwie o śmierci Marszalka, w oczach jej zabłysły łzy szczerego żalu i słychać było ciche szepty „Dziadek Nasz nie żyje”. Dziatwa choć go bliżej nie znała, tylko z portretu i opowiadań – jednak kochała całym sercem. Dla uczczenia pamięci Marszalka zebrały się wszystkie organizacje i oddały hołd 10-cio minutowym milczeniem w wielkim skupieniu. „Nieśmiertelnej pamięci Marszalka, hołdem niech będzie służba Polsce, której on życie swoje oddał”; przemówił na koniec przewodniczący Rady Szkoły Miejscowej p. Jan Podwapiński. W sobotę odbyło się uroczyste nabożeństwo żałobne. W budynku szkolnym zebrały się wszystkie organizacje a przed szkołą ustawiona była tablica z portretem Marszałka okrytym kirem. Strzelcy…(Związek Strzelecki – który zrzeszał pozaszkolną, przedpoborową młodzież, głównie wiejską i rzemieślniczą. Prowadził działalność w zakresie wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego. Ściśle związany z obozem Józefa Piłsudskiego. Prowadził on również swoją działalność na terenie parafii Tarnawa Górna od roku 1919. Komendantem Związku w Tarnawie Górnej był  Józef Biskup, a w Tarnawie Dolnej Józef Rudy. Należało do niego w tym czasie około 30 mieszkańców. Członkowie „Strzelca" byli szkoleni w obchodzeniu się z bronią i brali udział w zawodach sportowych organizowanych w powiecie leskim. Spotkania Związku odbywały się raz w miesiącu w budynku szkolnym. Na spotkania przyjeżdżali z Leska w stopniu porucznika panowie Niziołek i Szelka, którzy prowadzili wykłady związane z zadaniami i celami „Strzelca". Związek ten działał w Tarnawie do wybuchu II wojny światowej.)…pełnili straż honorową. Przybył również Pan Wójt ze sołtysami –ludność miejscowa i z okolicy. Pochód wyruszył do kościoła. Naprzód szły dzieci - niosły wieniec żałobny z portretem i kwiaty- za dziećmi wszystkie organizacje i ludność. W kościele dzieci złożyły wieniec i kwiaty u stóp katafalku przy którym pełnili honorową straż strzelcy. Po nabożeństwie przemówił do zgromadzonych Pan Wójt. W dniu tym cala Polska chyliła skronie nie tylko w żalu, smutku, ale w uroczystem ślubowaniu, „że pójdziemy dalej drogą, która nam wskazał”. – Umarł – Odszedł, ale nie zginie w pamięci – w naszych sercach jak żył tak żyje – „Ukochany Wódz Nieśmiertelny”.

 Jeden z byłych uczniów tamtego wydarzenia wspomina: „W sobotę 18 maja 1935 r., w dniu pogrzebu Marszałka dzieci, młodzież i ludność wsi Tarnawa Górna zgromadziła się przed szkołą w ogródku pod oknem mieszkania nauczycielki Bronisławy Kowalównej. W otwartym oknie ustawiła ona radio zasilane baterią i w ten sposób od godziny 8 rano rozpoczęto słuchanie transmisji z uroczystości pogrzebowych Marszałka Józefa Piłsudskiego. Obecny był także ksiądz Józef Drybała”.

Jak wynika z zapisów kroniki i wspomnień byłych uczniów ważne wydarzenia na wsi koncentrowały się wokół szkoły i kościoła. Na szczególne podkreślenie zasługuje postawa nauczycieli, którzy umiejętną pracą wychowawczą rozbudzali patriotyzm wśród ludności wiejskiej.W roku szkolnym 1935/36, a ściślej 20 października, zawiązano w szkole koło Ligi Obrony Powietrznej Państwa (LOPP), które początkowo liczyło 10 członków. Liczba ta nieustannie wzrastała i w roku 1937 wynosiła 50 osób. Jak podają źródła historyczne Liga Obrony Powietrznej Państwa działała w Polsce w latach 1923-1938. Była to ogólnonarodowa organizacja, promująca lotnictwo sportowe, komunikacyjne i wojskowe, w tym również baloniarstwo. W kolejnym roku szkolnym założono w szkole Szkolne Koło Popierania Budowy Szkół Powszechnych tzw. PBSP.W szkole propagowano czytelnictwo i zapoznawano z literatura dziecięcą. Jak czytamy w kronice: „Co czwartek odbywały się spotkania, na których nauczycielka czytała dzieciom „Płomyk” i „Płomyczek”, wygłaszała pogadanki do dzieci lub opowiadała im bajki. Dzieci słuchały również porannych audycji o godz. 8-ej. W szkole zostało zaprenumerowane czasopismo „Płomyk" i „Płomyczek". Było ono bardzo chętnie czytane przez dziatwę szkolną”. Na wzrost świadomości społecznej i religijnej ludności wpływało również czytanie takich czasopism jak: „Intencje", „Głos", „Posłaniec Matki Boskiej Saletyńskiej", „Głos Eucharystyczny", „Powściągliwość i praca", „Lud katolicki", „Sprawy Ludowe" i „Sztandar chłopski".

Podczas wakacji w latach trzydziestych w Tarnawie Górnej i Dolnej prowadzone były półkolonie dla dzieci w wieku 3-6 lat, a prowadziła je nauczycielka Bronisława Kowalówna.

Z dniem 15 listopada 1937 roku według Rozporządzenia Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego jednoklasową Publiczną Szkołę Powszechną w Tarnawie Górnej przemianowano na „Publiczną Szkołę Powszechną Stopnia Pierwszego”. W tych latach: „Szkoła pierwszego stopnia miała 1-noletnią  klasę I, 1 –noletnią klasę II, 2- letnią klasę III i 3-letnią klasę IV i jednego nauczyciela jeśli ilość uczniów nie przekracza 60 oraz dwóch nauczycieli przy liczbie od 61 do 120 uczniów. W szkole II stopnia  nauka trwała siedem lat, przy czym klasą kończącą szkołę była 2 – letnia klasa szósta i uczyło 3 nauczycieli przy liczbie od 121 do 160 uczniów lub czterech, jeśli liczba uczniów wynosiła 161 do 210. Natomiast szkoła III stopnia miała 7 klas jednorocznych, a przy liczbie co najmniej 211 uczniów uczyło w niej pięciu nauczycieli. Ustawa wprowadziła obowiązkowe dokształcanie ogólne i zawodowe całej młodzieży do lat 18, która wypełniła obowiązek szkolny i nie uczęszczała do żadnej szkoły. Dokształcanie to miało być realizowane stopniowo , ale obowiązek ten nie był wykonywany  i w praktyce liczba młodzieży objęta dokształceniem spadła”.

Rok szkolny 1938/39  rozpoczęło w 4-ch oddziałach 82 uczniów. W zapisie czytamy, że oprócz stałych rocznic w szkole w dniu „13 listopada odbyła się „Wystawa prac konkursowych” młodzieży z Przysposobienia Rolniczego (P.R.) na którą przybyli delegaci z Leska, z Sanoka oraz z okolicznych wiosek. Honorowym gościem wystawy był Instruktor Oświaty Pożarniczej pan Wolwowicz, który na zakończenie podkreślił ogromne znaczenie pracy młodzieży zrzeszonej w kołach P.R. dla rozwoju oświaty rolniczej na wsi. W marcu wprowadzono w szkole dożywianie z funduszy Komitetu Opieki nad Dzieckiem. Początkowo obejmowało ono 30 dzieci i prowadzone było 3 razy w tygodniu. Każde dziecko dostawało ¼ litra kawy z mlekiem oraz chleb.  W tym też roku 2 kwietnia  młodzież wyjechała do kina w Sanoku na film „Królowa Śnieżka”  a 19 maja 1938 roku, jak podaje kronika szkoły, dzieci udały się też na wycieczkę do cyrku w Lesku w celu „oglądnięcia zwierzyńca”.

Jak wspominają osoby pamiętające tamte lata, wśród uczniów pomimo zróżnicowania narodowościowego panowała zgoda, zrozumienie, wzajemna uprzejmość i pomoc koleżeńska          

4. Szkolnictwo w Tarnawie w latach 1939 - 1945

1 września 1939 roku w kronice szkolnej nie odnotowano rozpoczęcia roku szkolnego. Stwierdzić należy, że szkoła ze względu na niespodziewane przeszkody wywołane działaniami wojennymi, najprawdopodobniej rozpoczęła swoją pracę z pewnym opóźnieniem. Jak podaje kronika: „ z dniem 1 marca 1940 roku nauczycielka Bronisława Kowalówna zarządzeniem władz szkolnych w Sanoku, została przeniesiona do jednoklasowej Publicznej Szkoły Powszechnej w Hoczwi. Na jej miejsce przyszła z tej szkoły pani Zofia Pańciewicz”. Szkoła Powszechna w Tarnawie Górnej znajdowała się wówczas pod zarządem Gubernatorstwa Krakowskiego. Radcą szkolnym w Gubernatorstwie był wówczas W.P. Huber Willy, a inspektorem dla szkół polskich początkowo niejaki Haneman, a nieco później W.P. Emil Pecka.W związku z większą ilością dzieci od 1 września 1941 roku Szkoła w Tarnawie Górnej została przemianowana na dwuklasową . Z tą datą przybyła do szkoły druga siła nauczycielska p. Helena Frippel, która ze względu na zmniejszającą się liczbę dzieci za rok została przeniesiona do szkoły w Niebieszczanach. Również pani Zofia Pańciewicz z dniem 1 kwietnia 1943 roku przeniesiona została do jednoklasowej polskiej szkoły w Czaszynie a na jej miejsce przybyła p. Zofia Dziedzic, która uczyła w roku szkolnym 1943/44 . Zakończenie tego roku szkolnego było dopiero 5 lipca.I tu urywa się systematyczny zapis w kronice szkolnej. Końcowy zapis zatytułowany „Uzupełnienie czasów okupacji” cytuje się w całości ze względu na zawarte w nim cenne informacje historyczne mówiące o sytuacji ludności wioski. W tym okresie „ po okupowaniu terenów polskich przez Niemców, podział administracyjny uległ dużej zmianie został przeprowadzony najczęściej tak, że nie odpowiadał interesom ludności polskiej, a był tylko wygodny do administrowania nim przez okupanta. Z ziem zaborczych utworzono Generalne Gubernatorstwo z siedzibą w Krakowie. Sanok stal się miastem powiatowym również dla ziem powiatu leskiego, leżących po lewej stronie Sanu, który w tym czasie stanowił granice między Rosją sowiecką a  Niemcami. Tym samym wieś Tarnawa Górna znalazła się w zasięgu Gubernatorstwa krakowskiego, a powiatu sanockiego. Początkowo obsadzano posady nauczycielskie Ukraińcami, a dopiero znacznie później angażowano do pracy nauczycieli Polaków z tym, że żaden z nauczycieli nie mógł, pozostać na dawnym swoim stanowisku. Obowiązkowo przenoszono do innych miejscowości co też miało miejsce i w tutejszej miejscowości. Już drugiego dnia po objęciu posady przez nowo mianowaną nauczycielkę przyjeżdża Gestapo z nakazem zdjęcia szyldu szkoły z godłem państwa. Następnie władze szkolne niemieckie zarządziły ściągnąć podręczniki szkolne i bibliotekę dla dzieci szkolnych. Aby zadość uczynić (prowizorycznie) nauczycielka zawiozła kilka podartych czytanek a resztę nakazała schować w domu. Podczas przemarszu wojsk słowackich przez Tarnawę Górną w 1941 r. została szkoła zniszczona, drzwi klasy wyważone, szafka porozbijana pomoce szkolne poniszczone i rozsypane po ziemi i drodze. Programy i dzienniki lekcyjne zginęły. Przemarsz wojsk i kwaterowanie w szkole trwało 4 dni. Następnie w krótszych i dłuższych okresach czasu cały budynek był zajmowany przez wojska niemieckie na czem traciły dzieci, gdyż  nauka musiała być przerwaną. Podczas ostatnich walk frontowych budynek został zniszczony z zewnątrz i wewnątrz. Dach uszkodzony wskutek odłamków artyleryjskich pocisków, okna bez szyb, ramy podziurawione, piece poniszczone, deski podłogowe powyrywane, z ławek pozostały tylko części. Akta szkolne i katalogi poginęły, jak też wszystkie pomoce szkolne. Pozostał tylko stolik, obraz Matki Boskiej, a z ksiąg szkolnych: kronika, metryka szkolna i inwentarz szkolny. Tak się przedstawia szkoła po ostatnich walkach frontowych, które trwały od 8 do 22.X.1944 roku. Wskutek zajmowania budynku przez wojska przyfrontowe jako tez trudności materiałowych przy remoncie budynku nauka szkolna rozpoczęła się dopiero 4 grudnia 1944r.”„Dla lepszego zobrazowania warunków wsi polskiej za okupacji niemieckiej należy wspomnieć o przymusowych werbowaniach ludności polskiej do robót w Niemczech. Łapanki te odbywały się najczęściej w nocy, to też młodzież rzadko kiedy spala w domu lecz ukrywała się po polach, lasach i jarach. Aresztowania odbywały się masowo nawet bez wiadomego powodu. Aresztowanemu rzadko kiedy sądzonem było powrócić z więzienia. Tylko raz w raz nadchodziły do  domu aresztowanego zawiadomienia, że ten to aresztowany, w tym lub innym obozie koncentracyjnym „zmarł”. Po bliższem zbadaniu tej sprawy okazywało się, że został on wraz z wielu innymi całkiem zwyczajnie … rozstrzelany. Rozstrzeliwania taki odbywały się masowo, zwyczajnie nocą odludnym ustroniu, aby ukryć przed oczami świata bestialstwo narodu germańskiego za dyktatury Hitlera i jego wykonawców wszechwładnego Gestapo. Klasycznym przykładem takich miejsc straceń jest masowy grób Polaków w lesie ”Gruszce” przyległym do terytorium tutejszej miejscowości. Tam w mało dostępnym dla ludzi miejscu zamordowano w przeciągu jednego poranka 5.VII.1940 roku 112 osób wśród których były i kobiety jak np. kapitanowa Górska z Sanoka. Z tutejszej wioski zostali wywiezieni do robót w Niemczech: Zarzyczna Emilia, Jan Stach, Franciszek Sadlik.  Aresztowani i wywiezieni do obozu w Oświęcimiu: Adam Różycki. Aresztowani i straceni: Wołk Mieczysław, Stach Franciszek, Mieczysław Grzyb”.

W tym miejscu zapis kroniki szkolnej kontynuuje już wydarzenia związane z organizacją nauki w szkole po wojnie. Rok szkolny 1944/45 rozpoczął się z opóźnieniem  dopiero 4 grudnia  1944 r., a do szkoły zaczęło uczęszczać 69 dzieci. Ciężkie warunki lokalowe, brak ławek, podręczników polskich (przetrwały tylko 3 egzemplarze), utrudniały normalną naukę. Nieodzowna pomocą w tym okresie były broszurki „Ster”(w czasie wojny ukazywał się pod nazwą „Stern”), a później „Płomyczek”, które przy braku podręczników szkolnych ułatwiały przyswajanie dzieciom wiedzy.

Do nauczania w tarnawskiej szkole powróciła z Czaszyna p. Zofia Pańciewicz, która w międzyczasie wyszła za mąż i zmieniła nazwisko na Łuczkowa. Uczyła ona klasy I i III pełniąc jednocześnie funkcję kierownika szkoły. Pani Łuczkowa uczyła tylko do końca roku szkolnego 1944/45, ponieważ podczas wakacji wyjechała wraz z mężem na ziemie odzyskane na zachodzie Polski. 22 stycznia 1945 roku mianowana do tutejszej szkoły została obywatelka Helena Żurowska, uczyła ona klasy II i IV. Ponieważ mieszkanie przeznaczone dla nauczyciela w budynku szkoły zajmowali pogorzelcy, których domy spłonęły w wyniku działań frontowych - rodziny Rudych i Bieloniczów,  nauczycielka mieszkała po drugiej stronie drogi w domu Jana Stacha.

W tym czasie na terenie szkoły powstały nowe organizacje a mianowicie szkolne koło PCK i harcerstwo. W ramach PCK nawiązano współprace ze szkołą w Rzeszowie skąd pozyskano cenne instrukcje do prowadzenia działalności tegoż koła. Stopniowo odradzały się tradycje szkolne i okolicznościowe występy przygotowywane przez uczniów i harcerzy dla dzieci i przy udziale miejscowej ludności. Zaczęto organizować różnego rodzaju kursy wieczorowe dla ludzi dorosłych. Pod datą 15 kwietnia 1945 roku czytamy, „harcerze zorganizowali „Święcone” w którym wzięli udział delegaci poszczególnych klas oraz miejscowe władze”. Uczestnicy kursów również przygotowywali imprezy kulturalne dla mieszkańców wsi, a pozyskany dochód przeznaczali najczęściej na zakup książek do biblioteki szkolnej.

Rok szkolny 1944/45 z uwagi na opóźniony start, zakończył się dopiero 21 lipca 1945 r. Z 69 uczniów sklasyfikowano 65. W wyniku klasyfikacji uczniowie zostali promowani do klas wyższych od I do VII. Uczniowie rozpoczynający szkołę w klasie I oraz zakwalifikowani do klas II, III i IV kontynuowali naukę w jednoklasowej szkole w Tarnawie Górnej, a zakwalifikowani do nauki w klasie V, VI i VII od następnego roku szkolnego mieli kontynuować naukę  w siedmioklasowej Szkole Podstawowej w Zagórzu.

5.  Szkolnictwo na terenie Tarnawy po wyzwoleniu.

Pracę w Tarnawie Górnej w roku szkolnym 1945/46, według wspomnień żyjących dziś i pamiętających tamte czasy osób rozpoczęły nauczycielki, siostry ks. Kazimierza Antosza, Maria Antosz oraz Stanisława Stamirska. Mieszkały one gościnnie ze swoim bratem ks. Kazimierzem na plebani. Nauka w dotychczasowym budynku szkolnym trwała do końca roku szkolnego 1945/46. Kolejny rok szkolny 1946/47 rozpoczęto już w nowym miejscu, w budynku pozyskanym po plebanii grekokatolickiej (w latach późniejszych mieścił się tam kolejno: Urząd Gromady i Gminy Tarnawa Górna oraz Zarząd SKR-u. Obecnie budynek ten służy jako lokum mieszkaniowe dla trzech rodzin a zlokalizowany jest powyżej Ośrodka Zdrowia przy drodze na cmentarz). Pracę w tej szkole rozpoczęła pani Stefania Chomętowska, pełniąc jednocześnie funkcję kierownika, w nauczaniu pomagała Maria Antosz. Stanisława Stamirska opuściła tarnawską szkołę wraz z końcem poprzedniego roku szkolnego. Szkoła w Tarnawie Górnej była w tym czasie nadal szkołą czteroklasową. Po ukończeniu klasy czwartej uczniowie kontynuowali naukę w klasie piątej w siedmioklasowej Szkole Powszechnej w Tarnawie Dolnej.

Po wyzwoleniu w 1946 roku w Tarnawie Dolnej powołano Siedmioklasową Szkołę Powszechną, która była efektem przeprowadzonej zaraz po wojnie reformy oświaty. Do szkoły tej począwszy od klasy V uczęszczały dzieci z Tarnawy Górnej i z Olchowy, a od klasy VII dołączały dzieci z Czaszyna, Łukowego i Średniego Wielkiego. Nauka odbywała się w 5 izbach szkolnych. Trzy mieściły się w starym budynku szkoły (koło p. Kudlika), a dwie izby szkoła wynajmowała: jedną u gospodarza p. Dawidko,  a drugą w budynku obecnej poczty. Od początku istnienia tej szkoły jej kierownikiem był Stanisław Śliwiński. Pracę w niej rozpoczynali kolejno: p. Irena Hnyda (od 1946 r), p. Jadwiga Stachowicz (od 1946 r), pan Stanisław Błażowski (od 1947 r) i pani Józefa Chimiak (od 1948 r). Gwałtowny wzrost zatrudnienia nauczycieli w szkole spowodowany był wzrastającą stopniowo liczbą oddziałów szkolnych.

Przez kilka lat z rzędu, zimowymi wieczorami, prowadzono naukę dla analfabetów, głównie osób dorosłych, które z różnych względów nie mogły wcześniej chodzić do szkoły. Nauczano w ten sposób w ciągu roku nawet do trzydziestu osób z okolicznych wsi.

Nauczanie w trzech budynkach coraz to większej liczby uczniów stwarzało bardzo trudne warunki pracy i nauki. Uczniowie i nauczyciele musieli niejednokrotnie w ciągu każdego dnia przemieszczać się między budynkami, tracąc niepotrzebnie czas. Zmusiło to rodziców i społeczeństwo Gromady Tarnawa Górna do budowy nowej szkoły na ternie Tarnawy Dolnej. Jak czytamy w kronice szkolnej  „Komitet Budowy Szkoły zawiązany został jeszcze przed wojną. Zakupiono wówczas nawet na ten cel 56 arów ziemi na granicy Tarnawy Dolnej i Górnej”.

W okresie wojny nadarzyła się okazja przejęcia terenów bardziej dogodnych pod budowę szkoły. Było to miejsce dawnych gruntów i budynku dworskiego opuszczonego przez przedwojennego właściciela tej posiadłości Żyda Dyma. Budynek dworski, w którym miała  mieścić się nowa szkoła, w okresie zawieruchy powojennej został wysadzony w powietrze przez bandy UPA głównie dlatego, że czasowo mieściła się tam siedziba posterunku Milicji Obywatelskiej. Ponieważ działo się to w okresie trzyletniego Planu Odbudowy, nie było większych problemów z rozpoczęciem budowy szkoły na terenach przejętych formalnie przez państwo (likwidowano wówczas przedwojenną własność obszarniczą).

Budowę szkoły oparto na istniejących fundamentach byłego budynku dworskiego, a prace wokół przygotowania budowy wykonano społecznie pod kierownictwem ówczesnego przewodniczącego Komitetu Budowy Szkoły – społecznego działacza wsi p. Michała Guzika. I tak na starych fundamentach dworu wymurowano wszystkie ściany nowej szkoły. Przy budowie pomagali mieszkańcy kilku wiosek: Tarnawy Górnej, Czaszyna, Olchowy, Łukowego, a także Poraża, który w tym czasie należał do obwodu Gromady Tarnawa Górna. W ten oto sposób w nowym budynku powstała siedmioklasowa szkoła dla dzieci z Tarnawy Górnej i Dolnej oraz dzieci z wiosek leżących w obwodzie szkolnym kontynuujących naukę w starszych klasach. Tym samym zlikwidowano czteroklasową Szkołę Powszechną w Tarnawie Górnej, a dzieci wraz z nauczycielką Stefanią Chomętowską z dniem  1 września 1951 roku przeniesiono do budynku nowej szkoły w Tarnawie Dolnej. Pani Stefania Chomętowska dołączyła tym samym do grona nauczycieli uczących w tej szkole. W roku 1952 w szkole tej rozpoczęła pracę p. Maria Teleśnicka (1952).

 Rozwój przemysłu na tym terenie, łatwość zdobycia pracy zarobkowej, parcelacja gruntów dworskich i księżych, dobre warunki komunikacyjne spowodowały szybki rozwój tego środowiska i duży przyrost naturalny. Powstały wkrótce w szkole podwójne oddziały klasowe. W międzyczasie część bazy lokalowej oddano dla potrzeb nowo powstałego przedszkola. W sąsiednich miejscowościach w Czaszynie i w Łukowem powołano do życia także siedmioklasowe Szkoły Podstawowe i uczniowie z tych szkół mogli kończyć siódmą klasę w swoich miejscowościach. Mimo tego, że ze szkoły odeszła dość spora liczba dzieci (pozostała tylko Olchowa), sytuacja bazowa tarnawskiej szkoły z roku na rok zaczęła się pogarszać. Początkowo naukę organizowano dwuzmianowo a następnie zaczęto wynajmować pomieszczenia w innych budynkach, tj. w świetlicy wiejskiej i w agronomówce. W budynku szkoły brakowało też kanalizacji i CO,  sanitariaty znajdowały się na zewnątrz, a wąskie i ciemne korytarze szkolne stawały się coraz bardziej uciążliwe i nie spełniały należycie swej roli.

1 września 1960 roku w wyniku kolejnej reformy oświaty siedmioklasowa Szkoła Powszechna została przemianowana na ośmioklasową Szkołę Podstawową. Podniesienie stopnia organizacyjnego szkoły o jeden rok, organizacja Zbiorczych Szkół Gminnych,  projekt  przyszłej obowiązkowej szkoły 10–cio letniej, która miała być zlokalizowana w Tarnawie Dolnej, sprawiły, że zaczęto czynić usilne starania w kierunku budowy nowej wielofunkcyjnej szkoły. Początkowo planowano rozbudowę starej bazy szkolnej i zrobiono nawet w czynie społecznym wstępne projekty. Jednak po jednej z wizytacji przez Rzeszowskie Kuratorium Oświaty dowiedziano się o istnieniu opracowanego przez warszawskich projektantów typowego projektu szkoły 10–latki, który spełniałby oczekiwania i potrzeby społeczności szkolnej.

Dyrektorem szkoły był wówczas mgr Stanisław Błażowski, który mocno związany z tutejszym środowiskiem za cel postawił sobie wybudowanie nowej placówki dydaktycznej mogącej służyć kolejnym pokoleniom. W tej sprawie pojechał osobiście do Warszawy i zakupił typowy pięciosegmentowy projekt szkoły. Rozpoczęto przygotowania do budowy. Początkowo przebiegały one dość sprawnie, ale z chwilą reorganizacji administracji państwowej (powstanie 49 województw) żaden  z przedstawicieli władz nowego województwa krośnieńskiego nie chciał zatwierdzić planu budowy tak dużej szkoły na wsi. Opatrzność sprawiła, że budowę tego typu szkół realizowano z budżetu centralnego, więc ostateczną decyzję podejmowała Rada Ministrów na wniosek Ministerstwa Oświaty. Kolejna osobista wizyta dyrektora Błażowskiego w Warszawie została przyjęta ze zrozumieniem. W fazie załatwiania pozwolenia na budowę szkoły bardzo pomogli dyrektorzy Departamentów w Ministerstwie Oświaty dr Franciszek Filipowicz i dr Marian Rataj. Zatwierdzone zostały założenia ekonomiczno – techniczne projektu. Pozostała jednak najważniejsza kwestia, podpisanie decyzji przez premiera w czasie, kiedy, ze względu na pogarszające się warunki ekonomiczne wstrzymywano szereg inwestycji. Na szczęście decyzja została podpisana i jesienią 1980 roku na plac budowy wszedł wykonawca Sanockie Przedsiębiorstwo Budowlane. Po 5–ciu latach intensywnych prac, przy dużym wsparciu społeczeństwa i rodziców, została oddana do użytku nowa pięciosegmentowa szkoła. Nieocenione zasługi w realizację tego przedsięwzięcia wniósł inicjator budowy  - ówczesny Inspektor Oświaty p. mgr Stanisław Błażowski.  W latach 1973 – 1986  mgr Stanisław Błażowski pełnił funkcję Inspektora Oświaty Gminy Zagórz a Szkoła Podstawowa w Tarnawie Dolnej w latach 1970 - 83 została przemianowana na Zbiorczą Szkołę Gminną.

Nauczyciele i uczniowie po wielu latach niewygód nareszcie mieli zapewnione godziwe warunki do pracy i nauki. Pozwoliło to rozwinąć skrzydła następnym pokoleniom tarnawskich uczniów, z których wielu za wzorem swoich nauczycieli nie przerwało lotu na pierwszym wzgórzu lecz skierowało swój lot ku jeszcze wyższym szczytom wiedzy.

Tabela 4. Kierownicy i dyrektorzy szkoły w latach 1946 - 1999

Lp.

Nazwisko i imię

     Lata

1.

Śliwiński Stanisław

1946 - 1948

2.

Hnyda Irena

1948 – 1949

3.

Śliwiński Stanisław

1949 – 1952

4.

mgr Błażowski Stanisław

1952 – 1973

5.

mgr Woźny Eugenia

1973 – 1978

6.

mgr Rajchel Kazimiera

1978 – 1981

7.

Walko Antonina

1981 – 1992

8.

mgr inż. Krajnik Janusz

1992 – 1999

9.

mgr Rudy Joanna

1999 -

  

Tabela 5. Nauczyciele pracujący w latach 1946 – 1999 w szkole Podstawowej w Tarnawie Dolnej

Lp.

Lata podjęcia pracy

Wykaz nowych nauczycieli

1.

1946 - 1949

Śliwiński Stanisław, Hnyda Irena, Stachowicz Jadwiga, Błażowski Stanisław, Chimiak Józefa

2.

1950 - 1959

Chomętowska Stefania, Teleśnicka Maria, Krzanowska Maria, Fornal Maria, Socha Kazimierz, Popek Irena, Marcinik Halina, Wołk Janina.

3.

1960 - 1969

Woźny Eugenia, Kardasz Halina,  Niedziocha Roman, Wrotniak Tadeusz, Król Marian, Krzyszkowska Zofia, Szymanowska- Król Lidia, Sądelska - Borkowska Helena, Zalichta Irena, Rudy Ryszard.

4.

1970 - 1979

Królik - Komarska Stefania, Kwiatkowska Maria, Frydlewicz - Walko Antonina, Bańczak - Iwańska Krystyna, Dębiec Marek, Latusek - Dufrat Krystyna, Węglowska Krystyna, Wodzińska Alicja, Skwara Marta,  Marcinik Józefa,  Kurkarewicz Halina, Węgrzyn Grażyna, Gąsieniec Krystyna, Słupczyńska Marta, Krupińska Krystyna, Wojtanowski  Andrzej, Matusz Natalia, Sołopatycz Krystyna, Michalewska Grażyna, Rajchel Kazimiera.

5.

1980 - 1989

Rużyło Daria, Sokół Joanna, Zych Barbara, Rachwał - Zając Wiesława, Krawiec Bogumiła, Pietrzak A., Jaruszczak Małgorzata, Kan Edward, Bałanda – Sadlik  Halina, Koszyk Alina, Smolińska Ewa, Freud Elżbieta, Kawecka Maria, Wołk Adam, Fabian - Frydrych Barbara, Adamkiewicz Halina , Bochnak Joanna, Siekierzyński Tomasz, Soroczyńska Ewa, Szymkowiak  Michał , Zarzyczny  Stanisław, Krajnik Janusz, Rudy Joanna, Łanda Alina, Sadlik Józef, Kabala - Śliwiak Anna, Obal Maria, Krajnik Halina, Kapczak - Stodolak Elżbieta, Malec Adam, Olearczyk Beata, Lipelt Ewa, Mąka Edward.

6.

1990 - 1999

Kantorczyk Kazimierz, ks. Gorczyca Stanisław, Demczak Grzegorz, Kawałek Joanna, Król Beata, ks. Babijczuk Piotr, ks. Krupiński Jan,  Adamkiewicz Maria, Fabian Józefa, Drwięga Marek, Bar Maciej, Furdak Teresa, Lisowska Bożena, ks. Styrna Dariusz, Chnura Krystyna,  Niemiec Helena, Chmielowska Beata, Komarska Lidia, Jagniszczak  Agnieszka, ks. Antoszewski Paweł, ks. Krygowski Janusz.

 

koniec header